Rynek pracy osób niepełnosprawnych się skurczy – ostrzegają pracodawcy. Upaść może też wiele zakładów pracy chronionej, jeśli rząd wprowadzi nowe przepisy ustawy okołobudżetowej. Zmniejsza ona dofinansowanie dla przedsiębiorstw, które stworzyły miejsca pracy dla osób niepełnosprawnych. Podczas piątkowej konferencji, zorganizowanej przez Polską Organizację Pracodawców Osób Niepełnosprawnych, wskazywano na negatywne skutki ustawy.

Jeszcze cztery miesiące temu bezrobotna, teraz Ewa Rusowska cieszy się z każdego dnia. Dla niepełnosprawnych praca to nie tylko zarobek, ale również forma terapii. – Nie mówiąc o wynagrodzeniu, to praca daje mi satysfakcję, mamy też szkolenia, które zwiększają nasze kwalifikacje – przyznaje.

Piotr Holka budując swój zakład, przystosował go do potrzeb osób niepełnosprawnych. Prace znalazło tu 26 osób z różnym stopniem niepełnosprawności. Nie mogą jednak pracować tyle, ile ludzie zdrowi. – Realny czas pracy to 6,5 godziny – mówi Piotr, właściciel zakładu pracy chronionej w Bydgoszczy. M.in. za to – skrócony czas pracy – tego typu zakłady otrzymują dofinansowanie.

To około 1500 zł miesięcznie na osobę. Po zmianie ustawy kwota ma się zmniejszyć i wynieść 900 zł, czyli tyle, ile dotacja dla firm, które zakładami pracy chronionej nie są. – Reforma jest wprowadzana tylnymi drzwiami. Jest nie do końca przemyślana – ocenia Magdalena Słonecka z Polskiej Organizacji Pracodawców Osób Niepełnosprawnych.

Zmiana ustawy, zdaniem POPON, sprawi, że wiele zakładów pracy chronionej upadnie, a co za tym idzie – pracę straci wielu inwalidów. Dlatego organizacja do dyskusji zaprosiła parlamentarzystów oraz Jarosława Dudę –pełnomocnika rządu ds. osób niepełnosprawnych, który tłumaczył, że takie rozwiązania nakłada na Polskę Unia Europejska.

Komisja zrobi nam niespodziankę. Najprawdopodobniej będziemy mogli przeznaczy 0,01 PKB na pomoc niepełnosprawnym. To 250 mln, a teraz dajemy 4 mld – tłumaczy Jarosław Duda.

Posłowie wszystkich klubów opozycyjnych złożyli wnioski o odrzucenie w pierwszym czytaniu projektu ustawy okołobudżetowej. Senator Jan Rulewski, który współorganizował to spotkanie, proponuje jednak inne rozwiązanie: by obowiązek odprowadzania składki do Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych miały też firmy, które zatrudniają mniej niż 25 osób.

Tę granicę można obniżyć do 20 osób i więcej pieniędzy trafi do funduszu – sugeruje Rulewski.

W Polsce zakładach pracy chronionej zatrudnionych jest 160 tys. osób. To o prawie 35 tys. mniej niż jeszcze w 2010 roku.