Na lotnisku w Radomiu, w drugim dzień ćwiczeń służb podległych MSW, ćwiczący musieli zmierzyć się z upozorowanym naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej związanym z uprowadzeniem samolotu pasażerskiego.

Odbywające w okolicy Radomia manewry to największe od ponad 40 lat ćwiczenia antykryzysowe służb mundurowych z udziałem blisko 3 tys. osób: ok. 2 tys. strażników granicznych, policjantów i strażaków oraz około tysiąca żołnierzy.

W trakcie ćwiczeń upozorowano uprowadzenie samolotu pasażerskiego (w tej roli wystąpiła wojskowa Casa), który zboczył z kursu i przekroczył granicę powietrzną Polski. Samolot został przechwycony przez dwa wojskowe MIG 29. Doszło do awaryjnego lądowania samolotu pasażerskiego na lotnisku w Radomiu. Po wylądowaniu samolot został otoczony przez wojsko i policję. Okazało się, że na pokładzie przebywają cudzoziemcy, którzy grożą zbiorowym samobójstwem, jeśli nie zostaną spełnione ich postulaty. Do akcji wkraczają policyjni negocjatorzy, na miejscu są też strażacy i funkcjonariusze Straży Granicznej.

Chociaż ćwiczenia odbywają się według wcześniej przygotowanego scenariusza, to jednak wprowadzane są do niego tzw. podgrywki, czyli elementy zaskakujące dla uczestników. Jak powiedział szef obrony powietrznej Dowództwa Operacyjnego Rodzaju Sił Zbrojnych gen. Robert Stachurski, takim elementem był m.in. wydany nagle rozkaz awaryjnego lądowania Casy na lotnisku.

Według komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej gen. bryg. Wiesława Leśniakiewicza zaskoczeniem dla Straży Pożarnej było upozorowane poszkodowanie kilku strażaków. – Na tym polega cały proces organizacji tych ćwiczeń, aby nie realizować ich w sposób sztampowy, według z góry zaplanowanych scenariuszy, ale wprowadzać nowe zadania, które nie są przygotowane. Taka jest specyfika działań ratowniczych, że nigdy nie wiemy, jaką sytuację zastaniemy po przyjeździe na miejsce zdarzenia – powiedział Leśniakiewicz.

Leśniakiewicz podkreślił, że straż pożarna główny nacisk położyła na ratownictwo chemiczne. – Sprawdzaliśmy nowe technologie, które ewentualnie możemy wdrażać przy procesie rozpoznawania głównie zagrożeń chemicznych – dodał. Sprawdzono też grupy ratownictwa wodnonurkowego, wysokogórskiego i komponent związany z gaszeniem pożaru lasu.

W ćwiczeniach brało też udział ponad 1100 policjantów. – Ważną rolą ćwiczeń jest koordynacja współdziałania pomiędzy służbami; sprawdziliśmy środki łączności – i w to w warunkach ekstremalnych - kiedy były zagłuszane, sprawdziliśmy środki łączności radiowej, działania biura operacji antyterrorystycznej – wyliczał komendant główny policji Marek Działoszyński.

Działania służb obserwują m.in. minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Stanisław Koziej oraz szefowie wszystkich służb obecnych na ćwiczeniach. O godz. 14.30 na lotnisko ma przybyć premier Donald Tusk, który spotka się z przedstawicielami służb biorących udział w ćwiczeniach.

Manewry mają sprawdzić koordynację służb podległych MSW i wspieranych przez wojsko.

Jak wcześniej mówił szef MSW, ćwiczenia „są obliczone na wyszukiwanie słabości, a nie na pokaz i efekt; mają pokazać, gdzie państwo, gdzie służby są słabe, gdzie wymagają poprawy". Dodał, że sprawdzane jest m.in. to, jak działa logistyka, łączność, system powiadamiania, poszczególne sztaby kryzysowe.

Ćwiczenia rozpoczęły się w środę rano od dwóch zdarzeń – odkrycia wąglika w korespondencji do szefa MSW (w gmachu resortu w Warszawie) i nielegalnego przekroczenia granicy. W trakcie ćwiczeń w Radomiu upozorowano awaryjne lądowanie śmigłowca. Działania, które będą trwały trzy dni, przewidują ok. 30 incydentów, na ich potrzeby stworzono m.in. granicę na styku województw mazowieckiego i świętokrzyskiego.

Wspólnym motywem wszystkich epizodów jest udział cudzoziemców. W kolejnych dniach ćwiczone będzie zachowanie służb w obliczu nielegalnego przekroczenia granicy przez uchodźców, konflikt między mieszkańcami ośrodka dla uchodźców a mieszkańcami pobliskiej miejscowości, wypadek masowy z cudzoziemcami i napływ cudzoziemców, chcących ubiegać się w Polsce o status uchodźcy.

WIĘCEJ INFORMACJI Z REGIONU TVP3 WARSZAWA