Sympatycy dwóch kółek z całej Polski przyjechali do Torunia, by wziąć udział w wyjątkowym wyścigu kolarskim Skoda Velo Toruń. Jego pomysłodawcą jest aktualny mistrza świata Michał Kwiatkowski, którego nie mogło zabraknąć w peletonie.

Takiego ścigania w Grodzie Kopernika jeszcze nie było. Jeden z najlepszych polskich kolarzy, Michał Kwiatkowski zaprosił w niedzielę amatorów do udziału w wyścigu Skoda Velo Toruń. Aktualnego mistrza świata w wyścigu szosowym ze startu wspólnego, pochodzącego z Działynia, przywitały tłumy kibiców. − Pierwszą edycję Skoda Velo Toruń uważam za otwartą. Bawmy się wszyscy − przywitał wszystkich „Kwiatek”. − To jest impreza dla amatorów. Mają się ścigać amatorzy, którzy mogą poczuć się raz, jak zawodowcy − zauważa Michał Jackowiak, prezes UKC Copernicus Toruń.

Na starcie stanęło blisko 1200 kolarzy amatorów, którzy mogli zmierzyć się z jedną z trzech tras. Najdłuższa z nich liczyła 120 km i to właśnie na nią wyruszył Michał Kwiatkowski. Zawodnicy wystartowali z Bulwaru Filadelfijskiego w kierunku rodzinnych stron mistrza świata. − Bardzo ambitnie podeszli do tego startu. Bardzo fajnie było porozmawiać z nimi na trasie i spędzić z nimi dzień − przyznaje Michał Kwiatkowski.

Na trasie pojawili się także inni zawodowi kolarze Michał Gołaś i Łukasz Wiśniowski, którzy wraz z Michałem Kwiatkowskim należą do grupy Etixx-Quick Step. Najszybszy okazał się tym razem amator, Mariusz Walentyn.

WIĘCEJ INFORMACJI Z REGIONU TVP3 BYDGOSZCZ