Alkohol na szczecińskich bulwarach - będzie legalny. Taką decyzję podjęli radni, po długiej dyskusji. Były argumenty o rozpijaniu młodzieży, ale też o tym, że trzeba dać szansę tym, którzy wiedzą co to kultura picia. W uchwale pojawiły się jednak pewne ograniczenia - napić będzie się można napojów z zawartością alkoholu do 12 procent i tylko na Nabrzeżu Celnym i Bulwarze Gdyńskim.

„Piwo to nie alkohol, człowiek nie wielbłąd pić musi… wódki i pacierza nigdy nie odmawiam” - wymieniał Łukasz Tyszler udowadniając, że alkohol jest w naszym życiu powszechny, a wiele osób ma z nim problem. Dlatego decyzję trzeba podjąć odpowiedzialnie. A decyzję radni mieli podjąć już miesiąc temu, wtedy projekt został odesłany. Wrócił na dzisiejszą sesję z jedną poprawką. Dlatego zdaniem niektórych radnych należało w końcu zdecydować i zająć się innymi problemami. Była długa i gorąca dyskusja na sesji. A argumenty – niezmienne - zdarza się, że młodzi ludzie po alkoholu skaczą do wody. I tragedia gotowa – mówiła część radnych. To margines – odpowiadali inni.

Ostatecznie klub „Bezpartyjnych” dopisał do uchwały dwie poprawki – że picie będzie legalne na Nabrzeżu Celnym i Bulwarze Gdyńskim, czyli od Mostu Długiego do Trasy Zamkowej. I że dotyczyć będzie napojów do 12 procent zawartości alkoholu. Prawo i Sprawiedliwość chciało jeszcze, aby uchwała obowiązywała terminowo – do końca października.

Za tą uchwałą zagłosowało 11 radnych, przeciwko było 10. Jednak zanim picie alkoholu na bulwarach będzie legalne, decyzja musi się jeszcze uprawomocnić. Uchwała musi być jeszcze zatwierdzona przez wojewodę i opublikowana w dzienniku urzędowym, i zapewne będą musiały minąć dwa tygodnie zanim wejdzie w życie. Co może nastąpić najwcześniej na początku lipca.