4 tysiące złotych kary musi zapłacić szczeciński radny Wojciech Dorżynkiewicz. Mimo wielu upomnień, radny wybrany z list Platformy Obywatelskiej - przez 6 lat nie oddawał książek do Biblioteki Miejskiej. Dorżynkiewicz to sztabowiec kandydata PO i Nowoczesnej na prezydenta Szczecina Sławomira Nitrasa, który nie chce budowy w Szczecinie Parku Wodnego i który już teraz nawołuje do głosowania na siebie - co jest łamaniem przepisów.

Jak ustaliło Radio Szczecin radny Wojciech Dorżynkiewicz nie oddaje wypożyczonych książek od 6 lat. Z tego powodu odebrano mu kartę biblioteczną i wpisano na czarną listę klientów. Miasto wysyłało do radnego wiele upomnień i wezwań do oddania książek, ale bez skutku. Nazwisko Dorżynkiewicza trafiło do Krajowego Rejestru Dłużników, bo przez lata jego zaległości wobec biblioteki urosły do 4 tysięcy złotych. Dla porównania kara za przetrzymanie jednej książki przez jeden dzień to 20 groszy.

Radny Wojciech Dorżynkiewicz wybrany z list Platformy Obywatelskiej nie chciał komentować sprawy. Opublikował jednie oświadczenie w internecie. „Książki wypożyczyłem do napisania pracy licencjackiej. Przeprowadzałem się kilka razy. Musiały zostać w jednym z mieszkań. Powiadomienia przychodziły na stary adres. Nie przetrzymałem ich świadomie, ale rzeczywiście popełniłem błąd, bo książki trzeba zwracać.” Dorżynkiewicz zapewnił, że jeszcze dziś zwróci bibliotece pieniądze za nieoddane książki i zapłaci karę za ich przetrzymanie.

Afera książkowa to kolejna sprawa z Dorżynkiewiczem w tle, która odbiła się szerokim echem. Podczas prezentacji kandydata Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta Szczecina - Dorżynkiewicz robił za bohatera drugiego planu. Zakłócał konferencję jeżdżąc zamiatarką do ulic wynajętą przez Sławomira Nitrasa z Platformy Obywatelskiej.

Dorżynkiewicz jest sztabowcem Nitrasa, który kandyduje na prezydenta Szczecina z ramienia PO i Nowoczesnej. Podczas ostatniej konferencji prasowej poseł PO agitował do głosowania na siebie, a to złamanie prawa, bo kodeks wyborczy mówi jasno. Kampania wyborcza rozpoczyna się z dniem ogłoszenia wyborów. Zdaniem Państwowej Komisji Wyborczej - przedwczesne rozpoczęcie kampanii narusza zasadę równości kandydatów. Grożą za to surowe kary. Nitras promował się też billboardami. Na ulicach Szczecina mieszkańcy mogli zobaczyć uśmiechniętego posła reklamującego się hasłem "Wspólnie, Szczecin, Nitras, Pomoc".