Mieszkańcy Podkowy Leśnej dają staroście grodziskiemu czerwoną kartkę i żądają jego odwołania. Wszystko z powodu konfliktu w sprawie remontu kilkudziesięciu dziurawych dróg w mieście. Starosta odmawia wydania zgody na ich remonty, bo jego zdaniem w świetle przepisów dróg nie ma, a to co istnieje to tak zwane "przedepty", czyli ścieżki. Samorząd Podkowy Leśnej się z tym nie zgadza i odwołuje się do planów dróg istniejących od kilkudziesięciu lat.