Pozbawili go wolności i torturowali przez dwa dni - tak czterech oprawców potraktowało młodego mieszkańca Słupska, któremu nie podobał się imprezowy styl życia kolegi z pracy. Teraz o karze dla nich postanowi Sąd Okręgowy w Koszalinie - dziś początek procesu, który ze względu na drastyczność sprawy i dobro ofiary toczy się za zamkniętymi drzwiami.

Dramat młodego mężczyzny któremu rówieśnicy zgotowali istne piekło rozegrał się w grudniu ubiegłego roku. Wtedy 23-latka, który był kasjerem w jednym z lokalnych sklepów kolega z pracy zaprosił do swojego mieszkania. Tam na spotkanie przyszło jeszcze trzech innych mężczyzn. Zaproszonego mężczyznę postanowili ukarać, bo im się nie spodobał i nie chciał imprezować tak jak oni. Uwięzili go w mieszkaniu i torturowali przez dwa dni.

Jak ustalił prokurator oskarżeni mieli mężczyznę oblewać wrzątkiem, gasić na jego ciele papierosy, obcinać włosy, zmusić do wzięcia narkotyków , molestować seksualnie i grozić śmiercią przykładając nóż do szyi. Sprawców zatrzymano dwa tygodnie po zdarzeniu, dopiero wtedy kiedy torturowany mężczyzna postanowił o wszystkim opowiedzieć policji. Trzej mężczyźni zostali tymczasowo aresztowani, czwarty ma dozór policji. 23-latek, który był torturowany bardzo przeżył ten dramat, a biegły stwierdził u niego szok pourazowy.