Zmiana planu zagospodarowania przestrzennego zachodniej części uzdrowiska i sprzedaż dwóch działek do poczekalni. Zdaniem części radnych prezydent Gromek liczył na przegłosowanie kontrowersyjnych uchwał zaledwie dwa miesiące przed wyborami i pozostawienie problemu następcom.To pierwsza sesja od czasu gdy Janusza Gromka opuścił ostatni jego zastępca.

Punktów obrad osiem, ale kołobrzeskich radnych najbardziej zelektryzowały dwa, które dotyczyły sprzedaży miejskich działek przy ulicach Okopowej i Bałtyckiej. Zdaniem prezydenta Gromka, transakcje byłyby korzystne dla budżetu miasta. Część radnych miała jednak wątpliwości, bo obie nieruchomości nie są objęte miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. - W interesie miasta jest, aby te plany zostały uchwalone i żeby zabezpieczyć miejsca postojowe dla powstających tam budynków o kilkunastu kondygnacjach – powiedział Henryk Bieńkowski, przew. klubu radnych „Niezależny Kołobrzeg”. Ostatecznie radni wycofali te uchwały z porządku obrad. Koronnym argumentem był właśnie brak planu zagospodarowania przestrzennego. A sprzedaż działek w takim stanie mogłaby skutkować tym, że miasto nie będzie miało wpływu na to, co może na nich powstać. - Jeżeli my je sprzedamy ze studium to prezydent może bardzo szybko wydać jeszcze warunki zabudowy i my praktycznie nie będziemy mieli żadnego wpływu i uważam, że decyzje dzisiejsze, które powstrzymały sprzedaż tych działek są słuszne – stwierdził Krzysztof Plewko, przew. klubu radnych PiS.

Jeszcze bardziej radnych podzieliła zmiana planu zagospodarowania przestrzennego zachodniej części uzdrowiska. Bo zdaniem części zwiększenie zabudowy tego terenu zakłóciłoby przede wszystkim charakter Uzdrowiska-Zachód. - Tam już jest zabudowane we Wschodniej części i teraz jak staną te wszystkie molochy na zachodniej części to w tym momencie i uzdrowisko może być zagrożone – mówiła Danuta Wilk z klubu radnych „Porozumienie dla Kołobrzegu”. Również ta uchwała spadła z porządku obrad. - Jest to załatwianie spraw na koniec kadencji, które nie zostały załatwione przez wiele lat wcześniej, a mogły być załatwione, więc jaki sens było na ostatnie 2 miesiące przed zakończeniem tej kadencji rady miasta dokonywać teraz takich zmian – stwierdził Marek Młynarczyk z klubu radnych PiS. Przeciwko było 6 radnych. Jak przekonywali dyskusje o zmianach planistycznych Uzdrowiska-Zachód toczą się już od 5 lat. - Brak planu zagospodarowania przestrzennego dla terenu Uzdrowisko-Zachód powoduje, że ta dzielnica odnoszę takie wrażenie, że ma pewną stagnację jeśli chodzi o rozwój – zaznaczyła Izabela Zielińska, radna niezrzeszona.

To pierwsza sesja od czasu gdy prezydent Gromek rządzi w Kołobrzegu jednoosobowo. W czerwcu z funkcji odwołany został Jacek Woźniak, bo zadeklarował start w wyborach na prezydenta Kołobrzegu. W ubiegłym tygodniu ze stanowiska zrezygnował kolejny zastepca Gromka - Jerzy Wolski, który twierdzi że kołobrzeska Platforma nie jest zdolna do kompromisów dla dobra miasta. - Platformie nie jest po drodze ze mną, bo ja jestem człowiekiem kompromisu. Rozmawiam ze wszystkimi i jeżeli padłaby jakakolwiek propozycja współpracy, to też bym odpowiedział, zajął stanowisk – powiedział Jacek Woźniak, były zastępca prezydenta Kołobrzegu. Zdaniem zdymisjonowanego Jacka Woźniaka - Wolski jest ofiarą hegemonii politycznej kołobrzeskiej PO, która rządzi miastem od 12 lat. Obowiązki dwóch zastępców prezydenta Gromka mają przejąć sekretarz miasta i naczelnicy wydziałów.