Były komandos czerwonych beretów na ławie oskarżonych. Za próbę zabicia żony grozi mu nawet dożywocie. Postrzelił ją z pistoletu, który jak twierdzi znalazł. Mówi, że chciał tylko wystraszyć żonę bo zamierzała się z nim rozwieść. Ranną odwiózł do szpitala i uciekł.