Koniec z oszukiwaniem podwykonawców. Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zapowiedział zmiany w prawie. Według nowych rozwiązań główny wykonawca, pieniądze otrzyma dopiero wtedy, gdy rozliczy się z podwykonawcami. W ten sposób ma zniknąć proceder, który wiele małych firm doprowadził do bankructwa.

Przykłady inwestycji, podczas których podwykonawcy nie otrzymywali należnych im pieniędzy na czas można mnożyć. Tak było m.in. w 2014 roku podczas remontu ulicy Potulickiej w Szczecinie. Chodziło o 100 tysięcy złotych dla 20 osób. Większość robotników żyła z pożyczek i z oszczędności. Takich przykładów w skali kraju jest wiele. Duże firmy nie chcąc na czas zapłacić i często stosują szantaż, żądając od podwykonawców np. obniżek cen. „Przez 4,5 roku odmawiał wypłaty podwykonawcy polskiemu wynagrodzenia i wezwany przez przedstawicieli Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad na spotkanie, prezes zadeklarował, iż nie rozliczy tych wierzytelności ponieważ jest bardzo bogaty, ma bardzo wielu prawników i stać go na procesowanie” – oświadczył Mariusz Miąsko, pełnomocnik pokrzywdzonych podwykonawców.

Wojnę nieuczciwym praktykom koncernów - wydało Ministerstwo Sprawiedliwości. „Mówimy, że chcemy zaproponować rozwiązania, które raz na zawsze ukrócą bezkarność i oszukańcze praktyki, które mają miejsce w stosunku do podwykonawców robót budowlanych i robót drogowych w Polsce – oświadczył Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości, prokurator generalny.

Według danych Krajowego Rejestru Długów przedsiębiorstwa budowlane były w 2017 roku winne innym firmom ponad dwa miliardy złotych. Zbigniew Ziobro przypominał, że taki proceder urósł na ogromną skalę za czasów rządów Platformy Obywatelskiej i PSL-u, kiedy budowano autostrady na mistrzostwa Europy w piłce nożnej. „Efektem były setki upadłych polskich firm, dramaty tysięcy ludzi. Nie tylko właścicieli firm i ich rodzin, ale też pracowników, którzy nie dostawali należnego zarobku, postanowiliśmy to definitywnie przeciąć – oświadczył Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości, prokurator generalny. Nowa ustawa składać się będzie z czterech filarów. Jednym z nich ma być obligatoryjny rachunek powierniczy, na który będą trafiać pieniądze z budżetu państwa na realizacje inwestycji. Wypłata kolejnych transz należności będzie możliwa tylko na podstawie zaświadczenia drogowego inspektora budowlanego, że dany etap prac został wykonany.

Najważniejsze inwestycje drogowe będą pod stałym nadzorem budowlanym, który ma stwierdzać zgodność wykonania umów z jej zapisami. Zmiany mają objąć też przepisy karne, według których za opóźnienia w wypłatach będą grozić nawet dwa lata więzienia. Nowe rozwiązania pozytywnie ocenia m.in. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Powstanie tez Komisja Inwestycji Drogowych. Będzie rozpatrywać odwołania od „zaświadczenia drogowego” wydanego przez Inspektora Nadzoru Budowlanego w krótkim terminie 14 dni. Nowe przepisy mają wejść w życie jeszcze w tym roku.