Kiedy 23 letni Tomek z Wrocławia, odmówił przyjęcia bezterminowej umowy o pracę w firmie, w której pracował prawie dwa lata, nie sądził, że jego kłopoty dopiero się zaczną. Nie tylko stracił w miarę dobrą pracę, stracił także dobre relacji ze starszym bratem. Po dwóch miesiącach udawania i oszukiwania także samego siebie, wyszedł z mieszkania brata, z którym od dwóch lat mieszkał i więcej się nie odezwał.

Piotr, 20 latek z województwa lubuskiego, był bez pamięci zakochany w dziewczynie z sąsiedniej miejscowości. Przeniósł się do domu rodzinnego dziewczyny. Ludzie mówili, że był źle traktowany przez jej braci i zmuszony do zamieszkania w przydomowej komórce. Zniknął pod koniec kwietnia 2013 r. Wśród mieszkańców tej okolicy krążą opowieści o imprezie suto zakrapianej alkoholem, po której Piotrek zniknął. Policja do tej chwili niczego nie ustaliła.