Były parawany, teraz na celowniku są papierosy. Zakaz palenia papierosów wprowadzono na zachodniej plaży w Darłowie - na blisko kilometrowym odcinku. Samorząd zakazał tam palenia, przez co niepokorni plażowicze muszą liczyć się z mandatami i karami. Palenie dozwolone jest tylko i wyłącznie w specjalnie wyznaczonych miejscach.

„Ludzie nie lubią się opalać w środowisku, gdzie ktoś dymi nam prosto w buzię papierosami. Postanowiono więc taką uchwałę zakazującą palenia, projekt uchwały przygotować” – mówi Waldemar Bonk, sekretarz miasta Darłowa. . Do tej pory w Darłowie na cenzurowanym były parawany. Chroniące turystów przed wiatrem, jednak często służące do grodzenia publicznej plaży. Dlatego miasto na części plaży chciało ich zakazać. Ostatecznie pomysł nie wypalił a samorząd zamiast na zakazy postawił na edukację, którą zajęli się wolontariusze i „Kapitan Parawan”. W tym roku pojawił się jednak nowy zakaz - tym razem kurort zajął się sprawą ograniczenia palenia na plaży. „Ludzie nie lubią się opalać w środowisku, gdzie ktoś dymi nam prosto w buzię papierosami. Postanowiono więc taką uchwałę zakazującą palenia, projekt uchwały przygotować” – mówi Waldemar Bonk, sekretarz miasta Darłowa.

Uchwałę, pod koniec maja radni przyjęli jednogłośnie. Zakaz obowiązuje na 800 metrach plaży zachodniej, gdzie palić można tylko i wyłącznie w miejscach do tego wyznaczonych. O dziwo ze zmian zadowoleni są sami palacze. Ale uchwalić przepisy to jedno – trudniej je jednak egzekwować. Nad przestrzeganiem prawa czuwają strażnicy miejscy - turyści muszą się liczyć z niezapowiedzianymi kontrolami. „Na chwilę obecną staramy się bardziej pouczać i edukować mieszkańców czy wczasowiczów niż karać, ale są już efekty. Wczasowicze mają możliwość nawet zwrócenia sobie uwagi, że na plaży jest zakaz” – oświadczył Rafał Musiał, komendant Straży Miejskiej w Darłowie.

Oko na plażowych palaczy mają też ratownicy WOPR. Palenie poza wyznaczoną strefą nie popłaca a dodatkowo może się skończyć 500 zł mandatem. „Generalnie plażowicze  stosują się do zakazu, oczywiście wiadomo, że są też bardziej zadziorni, ale na takich mamy metody, co powoduje, że się stosują. - Bardzo turystom sprzyja, że w końcu jest wyznaczona strefa do palenia” – mówi Kamil Warmiński, ratownik WOPR.

Do tej pory, jak mówią turyści, plaża miejscami przypominała popielniczkę, a opalanie się wśród niedopałków nie było komfortowe. Samorząd nie wyklucza, że jeśli nowe przepisy się sprawdzą, w przyszłości zakaz może objąć również plaże wschodnią. „Myślę, że to nastąpi w przeciągu kilku lat, bo jest to proces ewoluujący, dojdziemy do sytuacji takiej, że w Darłowie będzie można śmiało powiedzieć, że się nie pali na plaży” -– mówi Waldemar Bonk, sekretarz miasta Darłowa.

W Zachodniopomorskiem palić na plaży nie można również m.in. w Kołobrzegu czy Ustroniu Morskim. W Mielnie, co prawda nie zakazano palenia papierosów na plaży, ale obowiązuje nocna prohibicja - obowiązuje jedynie na papierze. Po godz. 23.00 niektóre sklepy przekształcają się w lokale gastronomiczne i nadal handlują alkoholem. Z tą różnicą, że klient dostaje już - otwarte butelki. Czy wypije na miejscu, czy zabierze ze sobą alkohol - decyduje już sam.